Logowanie - Rejestracja
Przechowalnia: 0 produktów Twój koszyk: 0 produktów do kasy

Karma odchudzająca

2016-03-03

Otyłość u zwierząt, podobnie jak u ludzi jest problemem trudnym do zwalczenia. Zwierzęta otyłe wykazują mniejszą aktywność ruchową co jeszcze bardziej pogłębia problem.
Podawanie jedzenia przyrządzonego własnoręcznie jest trudne do kontrolowania jeśli nie waży się regularnie swojego pupila, a poza tym bardzo jest trudno odpowiednio zbilansować skład psiego/kociego dania. Aby nie dopuścić do otyłości najlepiej od początku przyzwyczaić swoje zwierze do karmy komercyjnej (gotowej).

Sucha czy mokra?
To pytanie bardzo często pojawia się i w sklepie zoologicznym i w gabinecie weterynaryjnym. Karma mokra, czy to saszetki czy pasztety , ma tylko jedną przewagę nad karmą suchą - smakowitość (choć jak pokazuje praktyka są od tego wyjątki, szczególnie u kotów). Karma sucha jest tańsza, łatwiejsza w przechowywaniu, wytrzymalsza na warunki zewnętrzne, lepiej wpływa na uzębienie zwierzęcia, łatwiejsza w dozowaniu odpowiedniej dawki.

Ile dawać?
odpowiedź brzmi: to zależy. Karma karmie nie jest równa. Karmy z wyższej półki są bardziej wartościowe i strawne, co za tym idzie podaje się ich mniej niż tanich dyskontowych karm o niskiej jakości. Stosowanie się do zaleceń producenta (te na każdej przyzwoitej karmie powinny być opisane) pozwoli zachować odpowiednią masę ciała.

Jaka karma?
"Oszczędny płaci dwa razy" : Pan "Oszczędny" kupuje karmę tanią, ale w większej ilości niż karmę wysokiej jakości, więc oszczędność jest mniejsza niż mu się wydaję, a dodatkowo resztę pieniędzy zanosi do lecznicy weterynaryjnej dopłacając do leczenia niestrawności, alergii, wcześniejszych chorób geriatrycznych i innych. Ostatecznie wychodzi drożej, a czas spędzony na wyjazdach do weterynarza też nie jest darmowy. Cierpienia pupila związane ze zchorzeniami są nie do ocenienia ale też stanowią ważny współczynnik tego szacunku. Dlatego należy kupić karmę jak najlepszą na jaką nas stać, a wybór jest bardzo duży - karmy są zwykle dedykowane do wieku, masy ciała, a nawet rasy.

Mimo wszystko jest już za późno i mój kot jest za gruby.
Najłatwiejszym i za razem najskuteczniejszym sposobem jest kupić karmę odchudzającą i stosować ją zgodnie z zaleceniami producenta (uwaga, jeśli nie ma rozpisanego stopnia otyłości w tabeli to dawkujemy na wagę jaką chcemy osiągnąć a nie na wagę aktualną). Pozostawianie karmy w misce do woli również nie ma sensu - po zjedzeniu, nawet jak coś zostanie to chowamy na noc. Kot czy pies może nie chcieć jeść takiej karmy ale nie można dać się szantażować, zdrowy pies może nie jeść kilka dni i nic mu nie zagraża. W końcu przekona się do karmy. Podawanie mu w tym czsie smakołyków będzie go tylko zachęcało do głodzenia się, a to nie jest pożądane. U kotów sprawa ma się nieco inaczej, jeśli kot jest mocno otyły i przy tym stary, lub ma chorą wątrobę to nie możemy pozwolić na głodzenie. Należy wtedy, jeśli nie chce karmy odchudzającej, podzielić dawkę dotychczasowej karmy na trzy części i podawać dwa razy dziennie po 1/3 (czyli 2/3 dawki dotychczasowej porcji na dzień)
Karmy odchudzające często są niechętnie zjadane ponieważ zawierają minimalną ilość substancji odżywczych przy zachowanej ilości witamin i mikroelementów oraz zwiększonej ilości substancji niestrawnych jak włókno czy popiół. Zwierzęta instynktownie preferują karmy wysokokaloryczne więc uzyskanie takiej karmy o wysokiej smakowitości jest bardzo trudne.


aa